„Mój rozsądek kończy się wraz z twoim dotykiem”.

  • Napisane 5 grudnia 2015 o 21:54

OLYMPUS DIGITAL CAMERACo jakiś czas, zadaję sobie pytanie, co ja w Tobie widzę? Dlaczego dla Ciebie zboczyłam z drogi, którą szłam? I do dziś odpowiedzieć na to pytanie nie potrafię. Nie jesteś żadnym adonisem. Ciężko mi Ciebie uznać za przystojnego mężczyznę. Nie jesteś też lepszy w łóżku od mężczyzny, z którym żyję. Nie wiem co takiego masz w sobie. Co mnie przyciągnęło i w dalszym ciągu przyciąga. Może to spojrzenie pełne pożądania? To, jak dotykasz mnie swoim błękitnym spojrzeniem? Nie musisz używać żadnych słów bym wiedziała jak bardzo mnie w danej chwili pragniesz. Może tak bardzo mi to schlebia, że nie mogę się oprzeć twoim słowom, spojrzeniom, dotykowi? Może mam naturę kokietki, która uwielbia kusić?

Oczywiście, że bez znaczenia nie jest fakt, że znamy się od lat. Lubię Cię. I mam do Ciebie jakąś słabość. Jesteś mi bliski, jak przyjaciel. A mimo to, tyle wystarczyło. Nie potrzeba było jakiegoś wielkiego pożądania i pragnienia z mojej strony. Wystarczyło dzikie i szaleńcze pożądanie z twojej strony. I to mnie nakręciło. Świadomość jak na Ciebie działam nakręca mnie do dzisiaj. I chciała bym więcej.

Zakazany owoc kusi najbardziej. Tajemnice, kłamstewka, igranie z ogniem. To coś co podnieca. Przekraczanie granic dostarcza uzależniającej adrenaliny. Jak już raz wkroczy się na cienki lód, to ciężko z niego zejść. Mimo, że boję się, jak to się skończy. Pomimo świadomości, że to się może skończyć źle, nie sposób zawrócić. Idę naprzód, pchana jakąś niewidzialną siłą. Brnę w to dalej, wiedząc dobrze co powinnam zrobić. I „jak ocalić takie jagnię, które samo wilka pragnie?.”

Można mnie nazwać hipokrytką. I może nią jestem. Mimo to kocham. I kochać potrafię. Ułomną miłością. Bo przyrzekałam i obietnice złamałam. I nie jest mi z tym lekko. I mam wrażenie, że ja inaczej nie potrafię…

Komentarze (6) do „Mój rozsądek kończy się wraz z twoim dotykiem”.

  1. ~S. pisze:

    Swiadomie oklamujesz partnera, zdradzasz wiec zwiazek z tego zaden nie bedzie. Nie kochasz. Wiec po co byc w zwiazku skoro szukasz czegos innego? Po co sie meczyc i zabierac komus czas? Nie rozumiem zdrady… Bo jesli sie kocha to sie nie zdradza.

    • succubus pisze:

      W życiu nic nie jest czarne lub białe. Pomiędzy jest całe mnóstwo kolorów i odcieni i nie da się jednoznacznie określić.
      To są frazesy, że jak się kocha to się nie zdradza. Zdradza się z róznych powodów. I owszem, może zdradzić i kochać. Bo czym w takim razie jest to co czuję? To nie jest zwykłe przywiązanie i przyzwyczajenie.
      Nie liczę, że ktoś mnie zrozumienie. Może i nie zasługuję na zrozumienie. Żeby kogoś zrozumieć, trzeba by było przez chociaż jeden dzień poczuć to co dany człowiek.

  2. Ewa pisze:

    Kochasz dwóch mężczyzn? A byłabyś w stanie kochać tak samo trzech? A pięciu? Czytając Twój piękny wpis pomyślałam, że jednego z nich kochasz zbyt mało, gdybyś zrezygnowała z niego, drugiego mogłabyś kochać całą sobą, ale już bez tych emocji, bez podniecającej adrenaliny. Pewnie za jakiś czas będziesz musiała dokonać wyboru. Pozdrawiam serdecznie :)

    • succubus pisze:

      Kocham jednego mężczyznę. Tego, który na zawsze ma w posiadaniu moją duszę. Tego drugiego nie kocham. Ten drugi, jest po prostu inny od mojej codzienności. Kusi mnie to co nieznane, bo jest nowe, inne, świeże. Bo dostarcza wrażeń. Ale nie jest to miłość. To tylko sympatia, a to za mało.

      Wiem, że to nie może trwać. Wiem, że kiedyś przyjdzie mi wybrać. Wiem, że to nie może trwać.

  3. Certoipus pisze:

    Miałem taki okres w swoim życiu, dawno temu, że byłem we wspaniałym związku z cudowną kobietą. A mimo to, co jakiś czas ją zdradzałem. I kiedy później, zadawałem sobie pytanie, po co ja właściwie to zrobiłem? Przecież ta kobieta była brzydsza, głupsza, gorsza w łóżku itd… dochodziłem do przerażającego mnie wniosku: robiłem to dla adrenaliny związanej z ryzykowaniem cudownego związku na rzecz średniej przygody.

    • succubus pisze:

      Jest dużo słuszności w tym co napisałeś. Ta adrenalina, to co zakazane, co trzeba ukrywać, podnieca, kusi i dostarcza wrażeń, których nie daje zwykła codzienność. Ale jest jeszcze coś. Kusi nas to co jest tak inne od dobrze znanej nam codzienności.

Dodaj komentarz