„Moje myśli opiekują się Tobą. Niezależnie czy bez Twojej, czy za Twoją zgodą…”

  • Napisane 5 marca 2016 o 19:03

10678611_563817077056713_3267849106018591282_nŚniłeś mi się dzisiaj. Byłeś taki czuły, we mnie zapatrzony. I mój. A przecież ja wcale nie chcę byś był mój. Nie bez powodu ponad 10 lat temu z Ciebie zrezygnowałam. Zmieniłeś się od tego czasu, ja również. Ale w dalszym ciągu nie jesteś mężczyzną, z którym chciała bym dzielić życie. Znam Cię i wiem, że nie bylibyśmy ze sobą szczęśliwi. Nie jesteś zupełnie w moim typie, chociaż czasem zdarza mi się myśleć jakby to było gdybym była twoja. Widać kuszą mnie paradoksy. Jestem królową absurdu. Zdarza mi się podarować czasem myśl o Tobie. Wciąż nie mogę zapomnieć tamtego weekendu. Twoich delikatnych pocałunków. Subtelnych, ale nie pozbawionych namiętności. Wciąż w głowie mam twoje spojrzenie, wpatrzone we mnie tak dogłębnie, pełne dzikiego pożądania. Nie mogę zapomnieć twojego dotyku na mojej aksamitnej skórze. I tego jak wypełniałeś mnie całą. Wciąż w uszach brzmi mi twój głos i słodkie słowa, które szeptałeś mi do ucha. To głupie, ale żal mi, że między nami nie wydarzy się nic więcej. I może chciała bym wiedzieć, że i Ty masz takie odczucia. Może potrzebuję świadomości, że Tobie również ciężko zapomnieć o moich pieszczotach i o moim nagim ciele obok twojego. Być może z tą świadomością było by mi lżej. Bo jednak potrzebuję czuć się pożądana, w dalszym ciągu, nie tylko przez jednego mężczyznę.                                                                                                                                                                                                        I domyślam się, że tak jest. Widzę jak na mnie zerkasz w pracy w dalszym ciągu. Ale to mi nie wystarcza. Ja bym chciała wiedzieć. Usłyszeć to od Ciebie po raz kolejny. Bo mnie nigdy dosyć i wciąż mało. I można by pomyśleć, że się zakochałam. Prawie na to wygląda. Ale to jednak nie to, mimo, że mam do Ciebie jakąś słabość. To jednak coś bardziej powierzchownego. Banalnego. Nie ma we mnie żadnych głębszych uczuć poza pragnieniem i pożądaniem. Czuję się pusta. A ja muszę czuć. Silnie. I cały czas. Pustka jest nie do zniesienia.

Komentarze (7) do „Moje myśli opiekują się Tobą. Niezależnie czy bez Twojej, czy za Twoją zgodą…”

  1. ~Ex pisze:

    Szukaj w sobie spełnienia, kiedy pod powiekami biegną obrazy, niech na Twoim łonie palce wygrywają melodię rozkoszy…

    • succubus pisze:

      Czasem to za mało.
      Ale nie od dziś wiadomo, że bywam zachłanna ;)

      • ~Ex pisze:

        Raczej głodna..

        • succubus pisze:

          Zachłanna, bo mi nigdy dość i wciąż mało. I ciągle chcę więcej i więcej ;)

          • ~Ex pisze:

            W takim razie z jakiego powodu nazwa bloga? Succubus kusi, Ty pragniesz… a może z powodu urody i tego, że działasz, jak Succubus na płeć przeciwną? Jeśli to drugie… dobrze, że Ciebie nie widzę.
            Pragnienia są po to, by je gasić, pojawiają się, kiedy się już usycha… Ty widocznie usychasz… wiem, jak to jest i rozumiem Ciebie.

          • succubus pisze:

            Skąd nazwa bloga? Bo owszem, lubię kusić. I im bardziej widzę, że działam na faceta, tym bardziej czuję się rozochocona, do dalszego kuszenia.
            Kiedyś kolega nazwał mnie Sukkubem, jego zdaniem ze względu na moją urodę również. Chociaż moja samokrytyka nie pozwoliła przyznać mu racji ;)

  2. ~Ex pisze:

    W takim razie dobrze, że Ciebie nie widziałem. A może szkoda?

Dodaj komentarz