Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'friends'.
Wyświetlam 1 - 10 z 18 notek

„Moje myśli opiekują się Tobą. Niezależnie czy bez Twojej, czy za Twoją zgodą…”

  • Napisane 5 marca 2016 o 19:03

Śniłeś mi się dzisiaj. Byłeś taki czuły, we mnie zapatrzony. I mój. A przecież ja wcale nie chcę byś był mój. Nie bez powodu ponad 10 lat temu z Ciebie zrezygnowałam. Zmieniłeś się od tego czasu, ja również. Ale w dalszym ciągu nie jesteś mężczyzną, z którym chciała bym dzielić życie. Znam Cię i wiem, że nie bylibyśmy ze sobą szczęśliwi. Nie jesteś zupełnie w moim typie, chociaż czasem zdarza mi się myśleć jakby to było gdybym była twoja. Widać kuszą mnie paradoksy. Jestem królową absurdu. Zdarza mi się podarować czasem myśl o Tobie. Wciąż nie mogę zapomnieć tamtego weekendu.…

„Robisz mi nieporządek w chaosie…”

  • Napisane 3 stycznia 2016 o 14:28

…Bo moje myśli, pragnienia i uczucia to chaos. We mnie nigdy nie było porządku i poukładania. We mnie zawsze było milion myśli i odczuć na sekundę. I niejeden pogubiłby się w tym chaosie. Ale mnie żyło się w nim dobrze. Odnajdywałam się bardziej w chaosie, niż porządku gdzie wszystko ma swoje określone miejsce. I zjawiłeś się Ty. Namieszałeś w tym moim znanym mi chaosie, aż sama się w nim pogubiłam. I poznałam prawdę o sobie, której wolałabym nigdy nie poznać. Żaden człowiek nie chce się dowiedzieć, że jest zły i zepsuty do szpiku kości. Nie wiedziałam, że jestem do tego…

„I dusza moja stała się jesienią…”

  • Napisane 22 grudnia 2015 o 18:41

Kolejny raz. Znowu. A każdy wcześniejszy miał być ostatnim. Sama nie wiem po co mi to. Dobrze wiem, tak boleśnie wiem, że nie przyniesie to nic dobrego. Skończy się źle. Łzami. Skończyć się musi, bo przecież trwać nie może. A ja głupia sobie powtarzam, jeszcze chwilę, jeszcze nie teraz i dalej bezmyślnie wkraczam na cienki lód. Jakbym była widzem, który stoi z boku i obstawia kiedy ten cienki lód pęknie z trzaskiem. Pochłaniając mnie całą, wciągając na dno. I nawet ta świadomość nie jest w stanie mnie zatrzymać. Mam talent do komplikowania sobie  życia, do tworzenia swoich własnych, małych katastrof.…

„I don’t deserve you, why can’t you see…”

  • Napisane 12 grudnia 2015 o 19:53

Dlaczego ja tak nie potrafię żyć mądrze, jak inni. Dlaczego nie potrafię być przykładną, spokojną żoną. Normalną, dążącą do stabilizacji, kochającą ten nudny spokój i bezpieczny port, w którym zawsze odnajdę ukojenie po ciężkim dniu. Dlaczego nie dany mi spokój i mądrość mijających lat. Dlaczego w moich żyłach burzy się wciąż gorąca krew. Dlaczego mnie wciąż coś pędzi, gna, dlaczego ja tak nie potrafię żyć spokojnie? Mam w sobie jakiś niepokój. Mnie cały czas kusi wzburzony ocean. Tak jakby zło upodobało sobie właśnie mnie. A ja nie potrafię się oprzeć… Mieszka we mnie demon. Uśpiony przez lata, zbudzony nie dawno,…

„Mój rozsądek kończy się wraz z twoim dotykiem”.

  • Napisane 5 grudnia 2015 o 21:54

Co jakiś czas, zadaję sobie pytanie, co ja w Tobie widzę? Dlaczego dla Ciebie zboczyłam z drogi, którą szłam? I do dziś odpowiedzieć na to pytanie nie potrafię. Nie jesteś żadnym adonisem. Ciężko mi Ciebie uznać za przystojnego mężczyznę. Nie jesteś też lepszy w łóżku od mężczyzny, z którym żyję. Nie wiem co takiego masz w sobie. Co mnie przyciągnęło i w dalszym ciągu przyciąga. Może to spojrzenie pełne pożądania? To, jak dotykasz mnie swoim błękitnym spojrzeniem? Nie musisz używać żadnych słów bym wiedziała jak bardzo mnie w danej chwili pragniesz. Może tak bardzo mi to schlebia, że nie mogę…

„Cisza przyjacielu, rozdziela bardziej niż przestrzeń. Cisza przyjacielu nie przynosi słów, cisza zabija nawet myśli…”

  • Napisane 1 grudnia 2015 o 19:13

Nazwałeś siebie moim przyjacielem. Mówiłeś, że mogę na Ciebie liczyć, że Tobie mogę ufać. Podkreślałeś wagę naszej przyjaźni, cieszyłeś się, że przetrwała lata i zapomniała o tym co było przykrego między nami. Ale czy aby na pewno jesteś moim przyjacielem? Więc gdzie jesteś teraz? Czemu milczysz? Dlaczego kiedy siedzę sama, nie mam się do kogo odezwać? Czy to aby na pewno przyjaźń, jesteś pewny, drogi przyjacielu? Mówiłeś o przyjaźni, ale tak naprawdę chciałeś zostać kochankiem. Nie wiesz, że przyjaciel z bonusem oznacza to samo, co kochanek? To tylko mniej grzeszna nazwa, przyjemniejsza dla ucha, łagodniejsza. Znaczy jednak to samo, mój…

„It’s unforgivable, I stole and burnt your soul. Is that what demons do?”

  • Napisane 12 listopada 2015 o 20:23

Są dni kiedy wystarcza mi twoja obecność. Dni, kiedy moim największym marzeniem jest móc ukryć się przed światem w twoich ramionach. Móc wdychać twój zapach. Są dni, gdy przechodzą mnie dreszcze kiedy dotykasz mego ciała. Są dni, kiedy lubię i doceniam ten nasz nudny spokój i tak dobrze znaną codzienność. Lecz są i dni, jak dzisiejszy, kiedy czegoś wewnętrznie mi brak. W takie dni spokój i codzienność drażni i dobija. Sprawia, że się duszę. Są dni, kiedy łaknę czegoś innego, chcę czegoś więcej i kiedy czuję się znudzona. Jeszcze kilka lat temu nie potrafiłam sobie wyobrazić innego mężczyzny poza Tobą…

„Jesiennie zrobiło się wokół mnie i we mnie…”

  • Napisane 28 października 2015 o 12:48

Jesień. Wszędzie wokół. Zachwyca jesiennym krajobrazem brązu i złota. Jesienne, mgliste poranki kiedy jadę przez zaspane miasto wzbudzają we mnie melancholię. I dziwny smutek miesza się z radością. A myśli zrywają się ze smyczy i plączą się bezczelnie po głowie. Mówisz, że masz do mnie słabość. Nie tylko do mojego ciała, ale przede wszystkim do MNIE. I zaczynam się zastanawiać czym jest ta twoja słabość. I przechodzą mnie dreszcze, bo nie wiem czy tylko ja widzę w tym niebezpieczeństwo? Kiedy przypadkiem spotykasz mnie na korytarzu podczas przerwy, całujesz na powitanie w policzek i delikatnie dotykasz ramienia, niby bliski znajomy. A…

„Jestem z tobą wszędzie, jeśli tylko myślisz o mnie…”

  • Napisane 21 września 2015 o 15:39

Jak  ćma lecąca prosto w ogień. Z pełną świadomością, jak niebezpieczny  ów ogień może się okazać. Mimo wiedzy, której ćma w zasadzie nie posiada, nie sposób mi zawrócić z drogi. Idę zatem prosto w gorące płomienie. By spłonąć. Bez większego strachu i obawy. Towarzyszy mi rozkoszne podniecenie i niecierpliwe oczekiwanie. Może stare miłostki nie rdzewieją, rzeczywiście? Może te wszystkie dawne uczucia, niby minione i odżałowane, wciąż mieszkają w głębi nas samych, czekając w uśpieniu przez lata. I w najmniej odpowiednim momencie, kiedy wszystko wydaje się stabilne i poukładane, nieproszone, odzywają się, wychodzą z mroków przeszłości i mieszają w teraźniejszości. Wkraczamy…

„Twoją byłam cała na tę jedna chwilę…”

  • Napisane 11 września 2015 o 21:31

Samotny wieczór i milion dziwnych, wirujących opętańczo myśli w głowie. Głupich, irracjonalnych, niedorzecznych. Takich, które chciało by się rozwiać lekką ręką, lecz nie sposób, bo to myśli niemal z ołowiu, ciężkiego kalibru. Wspominam subtelny dotyk twoich dłoni na moich nogach. Twój uśmiech, spojrzenia twoich oczu, w których czaiło się skrywane pragnienie.  Krótkie pocałunki na korytarzu i szybkie, potajemne pieszczoty. Wspominam i czekam na więcej. Niecierpliwie. I jakby doczekać się nie mogę. I sama nie wiem, tęsknię? Nie tęsknię? Myśli mi zaprzątasz. I boję się tego. „Boję się siebie, którego nie znam” Boję się do czego to może doprowadzić. Stąpamy po…